wtorek, 23 lipca 2013

Rozdział 1
-Izy, Izy – usłyszałam nagle głos mojej najlepszej przyjaciółki .
Otworzyłam oczy i ujrzałam ją.
-yyy… wiesz. Nie chcę Cię martwić ale za godzinę masz spotkanie na temat pracy w tym biurze dekoratorstwa wnętrz i ogrodów, więc może się łaskawie ruszysz . – powiedziała z uśmiechem na ustach.
- O mój Boże. Zaspałam. Muszę się pospieszyć przecież to jest daleko- wykrzyknęłam… tak, tak jestem z zawodu dekoratorem wnętrz i ogrodów, a moją przyjaciółka jest kosmetyczką. Niestety w Polsce nie mogłyśmy znaleźć pracy i wyjechałyśmy do Londynu .
-Jestem gotowa mogę ruszać. (ubrałam się tak: )  Mam jeszcze pół godziny , więc może… zjem śniadanie. Co by tu zjeść?- zajrzałam do lodówki .-Już wiem… hihihihi grzanki z serem. 
***
Gdy zjadłam miałam jeszcze 20 minut, aby dotrzeć do biura.
Wsiadłam w metro i ruszyłam, po 10 minutach byłam pod wielkim, a nawet gigantycznym wieżowcem. Spojrzałam w górę i powiedziałam…- To nie dzieje się naprawdę.
>>>>>>>>>>>>

Mimo, że nie było komentarzy i tak postanowiłam dodać.
I jak się podoba ??    Tym razem...Proszę o komentarze

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz